Polecane Strony:


Zapraszamy.
A A A

opanowanie i Samokontrola

 

 

 

Opanowanie i samokontrola


Surowi i niewyrozumiali mężowie często usprawiedliwiają swój brak chrześcijańskiej uprzejmości tym, iż niektórzy reformatorzy w swej pracy objawiali podobnego ducha. Twierdzą przy tym, że dzieło w dzisiejszych czasach wymaga takiego samego postępowania. Rzecz jednak przedstawia się zgoła inaczej. Spokojny i doskonale opanowany duch jest dobry w każdej sytuacji, nawet w najbardziej surowym, nieokrzesanym towarzystwie. Zawzięta gorliwość nie wpływa dodatnio. Bóg nie wybrał reformatorów dlatego, że byli apodyktycznymi gorliwcami. Przyjął ich takimi, jakimi byli, nie zważając na ich rysy charakteru; a obdarzyłby ich dziesięciokrotnie większą odpowiedzialnością, gdyby byli ludźmi pokornego usposobienia, i gdyby swego władczego ducha podporządkowali rozsądkowi. Kaznodzieje Chrystusa, choć muszą demaskować grzech, bezbożność, brak dobrych obyczajów i fałsz, powołani są nawet do ganienia nieprawości wśród wielkich i małych, muszą uświadomić im, że gniew Boży dosięgnie tych, którzy naruszają Jego Prawo -- to jednak, nigdy nie powinni zachowywać się wyniośle i władczo. Powinni być uprzejmi, mili i mieć ducha, który ratuje, a nie niszczy.
Cierpliwość i wyrozumiałość Jahwe uczy kaznodziejów, a także członków chcących być współpracownikami Chrystusa, bezinteresownej miłości i cierpliwości. Chrystus przyjął do Siebie Judasza i porywczego Piotra nie dlatego, że Judasz był chciwy, a Piotr gwałtowny, lecz aby się uczyli od Niego -- tego Wielkiego Nauczyciela, i jak On, stali się niesamolubni, łagodni, cichego i pokornego serca. W obu tych mężach widział dobry materiał. Judasz posiadający kupieckie zdolności, gdyby przyjął do serca nauki Chrystusa, który potępiał wszelki egoizm, fałsz i skąpstwo, nawet w drobnych sprawach życia, mógłby oddać ogromne usługi zborowi. Jezus często powtarzał naukę: Kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny, a kto w najmniejszej jest niesprawiedliwy i w wielkiej jest niesprawiedliwy (Łuk. 16, 10).

Całkowita uczciwość
Nasz Zbawiciel starał się utwierdzić w Swych słuchaczach przekonanie, że człowiek, który potrafi podejść bliźniego w drobnych rzeczach, uczyni to także w ważnych sprawach. Najmniejsze odstąpienie od skrupulatnej uczciwości łamie barierę i skłania serce do popełnienia większej nieprawości. Chrystus, swymi naukami i własnym przykładem uczy, że nasze obchodzenie się z bliźnimi musi cechować bezwzględna uczciwość: A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie (Mat. 7, 12). Chrystus ustawicznie przedstawiał wady życia faryzeuszów i ganił je. Oni udawali, że przestrzegają Zakon Boży, a jednak, w codziennym postępowaniu, czynili zło. Wiele wdów i sierot ograbiali z niewielkiego ich dobra, a wszystko dlatego, by zaspokoić niepohamowaną chciwość.
Judasz, gdyby pragnął posiąść prawe serce mógłby wyciągnąć korzyść dla siebie z tych wszystkich nauk, ale przemogła go chciwość. Miłość pieniędzy stała się w nim naczelną potęgą. Pod swą opieką miał worek, który zawierał środki na szerzenie dzieła Chrystusa; od czasu do czasu brał z niego drobne sumy na swój własny użytek. Jego samolubne serce oburzyło się, widząc ofiarę Marii, która stłukła alabastrowy słoik z wonną maścią. Zganił ją za ten brak roztropności. W ten oto sposób, zamiast być uczniem, zajął miejsce Nauczyciela i chciał pouczyć Pana, co do słuszności jej postępowania.
Ci dwaj ludzie, w jednakowym stopniu mieli sposobność i przywilej ustawicznego korzystania z nauk i przykładu Chrystusa, co miało służyć ku naprawie grzesznych cech ich charakteru. Słuchając Jego nagan i jawnych oskarżeń przeciwko obłudzie i zepsuciu, zauważyli, że właśnie ci, w tak ostry sposób oskarżani, są przedmiotem jego niestrudzonej, wytężonej pracy nad ich poprawą. Zbawiciel płakał nad ich ciemnotą i błędami. Bolał nad nimi z niewysłowionym współczuciem i bezgraniczną miłością, tak, że zwracając się ku Jerozolimie, wykrzyknął: ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście (Łuk. 13, 34).

Wielka cierpliwość Chrystusa
Piotr był gorliwy i skory do działania, nieustraszony i bezkompromisowy. Chrystus widział w nim przymioty o wielkiej wartości dla zboru. Z tego powodu powołał go, aby wszystko, co było w nim dobre i wartościowe, zostało zachowane, i aby przez Swoje nauki i przykład zmiękczyć to wszystko, co w charakterze Piotra było twarde, złagodzić to, co było ostre. Jeżeli łaska Boża rzeczywiście przeobraziła serce, to musi to być widoczne w prawdziwej łagodności, uprzejmości i współczuciu. Jezus nigdy nie był obojętny ani nieprzystępny. Często udręczeni

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 32 Następna »